Kalendarz adwentowy na wieszaku

Kalendarz adwentowy - jedni robią, inni kupują i dziwią się, że komuś chce się przygotowywać go samemu. Dla mnie takie majsterkowanie to duża radocha. I choć w tym roku nie miałam go w planach, to jednak nie mogłam się oprzeć i poddałam się twórczej działalności. Uwielbiam swoje biurko przy, którym działam, jest to mój sposób na niezobowiązujące odprężenie. Papierowe gwiazdki zszyłam na maszynie, tworząc kieszonki na drobiazgi. Całość zawiesiłam na wieszaku, żeby nie zajmował pół ściany. Nasz kalendarz ma 14 części, ponieważ później wyjeżdżamy a wracamy dopiero po Świętach. 14 dni, 14 gwiazdek, 14 uśmiechów mojego synka. 











0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

PARTNERZY

PARTNERZY
Portal Integracja Sensoryczna

.

.

Autorka

Witaj! Mam na imię Sylwia. Jestem żoną, mamą, pedagogiem. Uwielbiam polskie tradycje i rodzinny Kraków. Lubię zapach domowej kuchni oraz szeroko pojęte majsterkowanie. Cieszę się z drobiazgów, zatrzymuję w kadrach chwile i uczę się żyć naprawdę.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *